Przekleństwo perfekcjonizmu


Rozwój / wtorek, Listopad 14th, 2017

Kojarzysz ten głos w Twojej głowie, który mówi Ci:

 

„Po co zaczynać, skoro i tak nie wyjdzie tak jak byś chciała?” „Mogłabyś to zrobić, ale przecież nie masz odpowiedniej wiedzy/ kwalifikacji itp.” „Zrobiłaś to dobrze, ale dalej nie idealnie.” ?

 

Chyba każdy go kojarzy. To normalne. Problem pojawia się w momencie, gdy zaczynasz go słuchać i pozwalać mu kierować swoimi działaniami. To właśnie perfekcjonizm, czyli skupianie się nie na wykonaniu danej czynności, ale na wykonaniu jej w sposób idealny. Czyli niemożliwy.

Znalezione obrazy dla zapytania perfectionism

Bo ideały nie istnieją

 

Kropka. Nawet jeśli coś z pozoru wydaje się idealne, najlepsze, najcudowniejsze na świecie – nie jest takie i dopóki tego nie zaakceptujesz, nie pozbędziesz się negatywnego wpływu ślepego dążenia do ideału na twoje życie.

Na pewno wiele razy – robiąc coś po raz pierwszy (albo po raz n-ty), ucząc się czegoś, ogólnie wykonując jakąś pracę – porównywałaś swoje efekty do tej idealnej, wymarzonej przez siebie wcześniej wersji. A moja? to jest nie tak, tu przydałaby się poprawka, tu mi nie wyszło, a tam to już w ogóle lepiej nie mówić! W ogóle bez sensu, że zaczęłam, lepiej się wycofać, a to wszystko wywalić do kosza..

STOP!

Jaki kosz?! Jakie bez sensu?! Jakie nie wyszło?! Jest jak jest. Na pewno nie idealnie, bo idealnie nie będzie nigdy, ale to również nie znaczy, że całkowicie do dupy. Wyłącz tryb zero – jedynkowy i weź się w garść.

Gwarantuję Ci, że każdy, ale to absolutnie każdy mógłby zarzucić sobie i swojej pracy miliony błędów, na które nikt inny nie zwróciłby najmniejszej uwagi. I każdy, kto kiedykolwiek był na etapie, na którym ty jesteś teraz – popełniał podobne błędy – niektórzy więcej, niektórzy mniej (w końcu jesteśmy różni) – ale zawsze były.

Robiąc więc mini – podsumowanie, negatywne skutki myślenia w takim trybie, to:

 

FRUSTRACJA

Wierząc dalej w idealny przebieg wydarzeń, będziesz wiecznie sfrustrowana faktem, że perfekcja nie została przez Ciebie jeszcze osiągnięta. Wszystkie swoje błędy będziesz postrzegała jako coś nienormalnego, coś co nie powinno mieć miejsca, a przecież popełnianie błędów to najnormalniejsza, najbardziej niezbędna w procesie samodoskonalenia się rzecz na świecie!

REZYGNACJA

Perfekcjonizm, wiąże się z myśleniem zero – jedynkowym. A jeśli „1” – to praca wykonana idealnie – to „0” – jest całą resztą. A jak już wspomniałam, i będę jeszcze powtarzać – życie, wiąże się właśnie z tą całą resztą. A czy to znaczy, że lepiej zrezygnować z robienia czegokolwiek, skoro i tak nie wyjdzie po Twojej myśli? Oczywiście, że nie! To znaczy jedynie tyle, że należy zmienić swoje spojrzenie na tę kwestie.

NISKA SAMOOCENA

Związana z utożsamianiem się ze swoją pracą i tokiem myślowym: Zrobiłam coś źle, popełniłam błędy -> jestem do niczego. Co oczywiście jest całkowicie błędne, ponieważ Twoja praca, to nie ty. A tego typu przekonanie, ściśle związane z przekleństwem perfekcjonizmu – doprowadzi Cię jedynie do emocjonalnego doła, siedzenia przed komputerem i scrollowania Facebooka.

 

JAK TEMU ZAPOBIEC?

Jak zapobiec powyższym pułapkom myślowym i ich negatywnym skutkom?

 

1. Traktuj ideał jako kierunek, w którym podążasz, a nie jako konkretne okoliczności, które chcesz osiągnąć. To pozwoli Ci się skupić na drodze do celu i cieszyć się nią, a nie na samych efektach.

2. Skup się na tym, co możesz zrobić, a nie na tym czego nie zrobiłaś i nie możesz. Działaj tam, gdzie możesz działać. Proaktywne podejście.

3. Nie bierz wszystkiego na siebie. Deleguj zadania. Zrzuć z siebie ciężar odpowiedzialności za to, by wszystko wokół było perfekcyjne.

4. ODPUŚĆ. Nie musi być idealnie. Świat się nie skończy, a niebo nie spadnie jeśli nie będzie.

5. Nie walcz z perfekcjonizmem PERFEKCYJNIE. Sfrustrowany głos w Twojej głowie czepiający się najmniejszych detali będzie się jeszcze wiele razy pojawiał i nigdy w 100 procentach nie zniknie z Twojego życia. Zaakceptuj to, nie oceniaj się.

6. Doceniaj każde, nawet najmniejsze osiągnięcie. Pamiętaj, że nawet gdy wydaje Ci się, że gorzej być nie mogło – mogło być. Naprawdę. Dlatego ciesz się z tego co już zrobiłaś.

Summa summarum…

Mimo, że presja, jaką wywiera na nas świat XXI wieku jest mocno odczuwalna, to przecież tylko od Ciebie zależy jak na nią zareagujesz. Wyłap moment, w którym ten nieprzyjemny głos w Twojej głowie podcina Ci skrzydła, weź głęboki oddech, powiedz STOP i zaśmiej mu się prosto w jego wyimaginowaną twarz. Bo czy to nie komiczne, zmieniać swoje plany, tracić wiarę w swoje możliwości i mnóstwo energii przez coś takiego? 😉