4 x NIE – prosty sposób na zmianę stylu życia


Rozwój / niedziela, Luty 25th, 2018

 

Zmiana stylu życia to całkiem poważna sprawa. Oczywiście nie przyjdzie ona z dnia na dzień, ale kroczek po kroczku – a raczej – nawyk, po nawyku.

Bo to właśnie nawyki, które mamy w sobie obecnie wyrobione – czy to myślowe, czy behawioralne – determinują to jak nasze życie wygląda. To one skierowują nas na określone tory, i mają znacznie większy wpływ na nasze życie, niż nam się to wydaje. Dlatego też warto świadomie, na bieżąco automatyzować kolejne, pożądane przez nas czynności.

Na wyrabianie nawyków sposobów jest miliony. Możemy poświęcić nawykowi zeszyt i skrupulatnie odnotowywać każdą kolejną aktywność w jego kierunku, możemy rozpisać plan na najbliższe pół roku i kroczek po kroczku go realizować, możemy też iść na całość, bez żadnych notatek.

Jestem pewna, że zdarzyło Ci się wypróbować któryś z nich.

Mi też! (Więcej o nawykach TUTAJ)

Jednak jakiś czas temu zauważyłam, że większość ze znanych mi dotychczas sposobów działa na mnie zupełnie odwrotnie. A mianowicie…

Im bardziej skupiałam się na wyrobieniu w sobie danego nawyku, tym mniej szło mi faktyczne wprowadzanie go w życie.

To samo zresztą tyczyło się ogólnie osiągania celów. Bo przecież zmiana stylu życia, poprzez wyrabianie nowych nawyków, to jakby nie patrzeć – cel.

Być może zauważyłaś u siebie coś podobnego? W teorii robiłaś wszystko książkowo, a jednak w praktyce cały projekt kończył się fiaskiem i powrotem do punktu wyjścia?

adult, backpacker, blur

Przedstawiam metodę 4 x NIE

Jak najmniej boleśnie zmienić swój styl życia?

Olewatorskim podejściem! A co konkretnie mam przez to na myśli? A to, żeby traktować poszczególne nawyki, które chcesz w sobie wyrobić z ogromnym dystansem.

  1. Nie rozmyślaj
  2. Nie planuj
  3. Nie ustalaj szczegółów
  4. Nie nakręcaj się

Traktuj nową czynność jako coś najnormalniejszego i najbardziej naturalnego na świecie. Oczywiście nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo to nie o to chodzi.

To, o czym mówię działa trochę na zasadzie afirmacji, o których pisałam TU . Czyli – jeśli będziesz przekonana, że już teraz, w tym momencie zarobiłaś milion dolarów, to zarobisz milion dolarów.

Jeśli potraktujesz nowe czynności jako coś, co jest dla Ciebie naturalne, normalne i jest już teraz częścią Twojego życia – dokładnie takie się stanie.

  • Chcesz zacząć czytać więcej książek? Nie planuj czytania po 20 stron dziennie poradników psychologicznych, ale po prostu noś ze sobą ciekawą książkę i czytaj w wolnej chwili.
  • Chcesz zacząć ćwiczyć? Nie zapisuj się na zajęcia fitness 5 razy w tygodniu ale zrób pare razy dziennie „z dupy” po 10 przysiadów, czy powyginaj się do ulubionej piosenki.
  • Chcesz zdrowiej się odżywiać? Nie kupuj tysiąca poradników żywieniowych, ale pójdź do sklepu i kup owoc zamiast batonika, tak po prostu.

Gwarantuję Ci, że czynności te staną się dla Ciebie tak niezauważalne, proste oraz niewywierające presji na osiągnięciu niesamowitych rezultatów, że:

A. albo w mgnieniu oka wejdą Ci w nawyk, zaczniesz czerpać z nich przyjemność, co faktycznie doprowadzi do bezbolesnej i stosunkowo szybkiej zmiany stylu życia, albo

B. nie spodobają Ci się, zapomnisz o nich – co będzie znaczyło, że ugryzłaś je od złej strony, lub chcesz osiągnąć daną zmianę z nie swoich powodów.

W każdym z przypadków zastanów się, czy aby na pewno stosujesz 4 nie 😉  no i pamiętaj o małych kroczkach. Dlaczego? Bo myślę, że duże kroki ciężko jest traktować jako całkowicie normalną i niezauważalną zmianę, o której nie będziemy za dużo myśleć – a o to nam właśnie chodzi.

Zdaję sobie sprawę, że przeczy to wielu regułom dotyczącym rozwoju osobistego, a nawet temu co sama kiedyś pisałam – aczkolwiek to na mnie w tym momencie bardzo dobrze działa – i myślę, że u Ciebie również się sprawdzi.

Poza tym – co masz do stracenia? 😉

 

Ściskam Cię mocno i jestem naprawdę wdzięczna, że ze mną jesteś 🙂

Kasia

__________________________________________________

 

Zapraszam na fanpage na Facebooku TUTAJ . Oraz na mój profil na Instagramie TU :). A także do zapisania się na newsletter na stronie głównej.

Każde kolejne polubienie, komentarz, czy kliknięcie na stronie to naprawdę ogromna radość 🙂